W Zakopanem wspominano szkołę generałowej Zamoyskiej

27 lipca, 2020
Category: odmienne

*Na ruinach starego dworu Homolaczów w zakopiańskich Kuźnicach po sobotę została otwarta plenerowa wystawa poświęcona Szkole Rodzinnej Pracy Kobiet, założonej przez generałową Jadwigę Zamoyską. Szkoła funkcjonowała po latach 1882 – 1949. *

Na wernisaż wystawy wraz z różnych witryn www Polski przybyło osiem absolwentek szkoły generałowej Zamoyskiej. Kobiety, z których najstarsza miała 92 czasy, wspominały czasy, kiedy chodziły do tej szkoły.

Na wystawie znalazły się zdjęcia ze oswiatowych zajęć obrazujące jak damy uczyły się prać, gotować czy piec. „Są też przedstawione humorystyczne sceny wraz z codziennego życia w szkolnym internacie, np. jak jedna z uczennic wdrapała się na komin szkoły. Dzieki ekspozycji można też zobaczyć świadectwa oswiatowe, portrety uczennic, czy generałowej Zamoyskiej” a mianowicie powiedziała autorka wystawy Agata Nowakowska – Wolak. W wystawie znalazły się też opisy opowiesci szkoły i wydarzeń związanych z jej funkcjonowaniem.

Nowakowska – Wolak opowiadała, że uczennice szkoły był nazywane przez górali „cepculkami” z powodu białych czepców, które nosiły na głowach.

Autorka wystawy przytoczyła detal pamiętnika jednej z absolwentek szkoły, Magdaleny Samozwaniec, córki malarza Wojciecha Kossaka, która tak opisała szkołę: „Szkoła dzieliła się na wiecej niz jeden chóry: 1-wszy, płatny przeznaczony dla pań wraz z obywatelskich domów, które miały się wyuczyć gospodarstwa domowego jak i równiez wiejskiego. Drugi chór bezpłatny dla wiejskich dziewcząt, które miały się tam wykształcić na wzorowe gosposie. Generałowa była istnym generałem przy spódnicy, natomiast jej wychowanki trzęsły się przed nią ze strachu jak poprzednio drugim Panem Bogiem”.

Nowakowska – Wolak szacuje, że w Polsce żyje blisko 30 absolwentek szkoły. „Najstarsza absolwentka ma 96 lat i mieszka w Zakopanem. Wszystkie panie są w świetnej formie, tryskają energią jak i równiez utrzymują wraz z sobą kontakty” – opowiadała.

Jedna sposród absolwentek opowiadała, że w jej kategorii były dziewczęta z różnych stron Polski. „Każda w inny sposób nazywała artykuly gospodarstwa domowego, dzieki przykład dzieki łopatę niektóre mówiły szpadla inne rydel, szufla badz graca, co wprawiało nasza firme w wlasciwy humor. Duzo z nas w czasie zajęć pierwszy raz doiło krowę badz zabijało kurę” – wspominała.

Szkoła Rodzinnej Pracy Kobiet zaczęła działać w dobrach Zamoyskich po Kórniku przy Wielkopolsce w 1882 r. W 1886 r. z przyczyny rugów pruskich została zamknięta, a generałowa Zamoyska została wydalona sposród Prus jak obywatelka Francji. Placówka została przeniesiona az do Starej Lubowli na Spiszu (dziś Słowacja), potem sluzace do Kalwarii Zebrzydowskiej, a po 1891 roku kalendarzowego do zakopiańskich Kuźnic, dokad mieściła się w dawnej dyrekcji huty żelaza.

Przy szkole uczono prac gospodarskich i kuchennych, organizacji roboty domowej, dobrych manier, patriotyzmu, pobożności jak i równiez gimnastyki. Po śmierci syna generałowej, Władysława Zamoyskiego w 1924 r. szkoła była utrzymywana poprzez Fundację Kórnicką. W czasie okupacji niemieckiej szkoła została przeniesiona z Kuźnic do willi „Oksza” przy centrum Zakopanego. Jak mówi Nowakowska – Wolak, wówczas szkoła chroniła dziewczęta zanim wywózką na przymusowe operacje do Niemiec.

Wieczorem przy Kuźnicach odbył się dostojny koncert „Ku czci Jaśnie Wielmożnego Pana Hrabiego Władysława Zamoyskiego oraz Jego Czcigodnej Matki Jaśnie Wielmożnej Kobieta Hrabiny Generałowej Jadwigi Zamoyskiej”. W ogrodach dawnego orszaku Homolaczów zagrała Tatrzańska Orkiestra Klimatyczna pod spodem batutą Agnieszki Kreiner sposród towarzyszeniem chóru „Szumny” pod dyrekcją Mirosławy Lubowicz. W charakterze solista wystąpił znany saksofonista Andrzej Rzymkowski. Po koncercie w Kuźnicach rozpalono ognisko Nocy Świętojańskiej. (PAP)

szb/ woj/