UE: Reding nie wyklucza konsekwencji gwoli wejścia Rumunii do Schengen

27 lipca, 2020
Category: odmienne

Kryzys polityczny po Rumunii, gdzie doszło az do zawieszenia prezydenta, wywołuje coraz to więcej obaw w UE. Komisarz Viviane Reding nie wykluczyła konsekwencji dla wejścia kraju do Schengen. Przy środę premier Victor Ponta rozpoczął wizytę w Brukseli.

„Osobiście widzę duze niebezpieczeństwo ostatnich wydarzeń po Rumunii” a mianowicie powiedziała komisarz ds. sprawiedliwości Viviane Reding na konferencji prasowej po Brukseli. Zapowiedziała, że na spotkaniu sposród ministrem sprawiedliwości Rumunii Titusem Corlateanem, który towarzyszy centrolewicowemu premierowi w wizycie przy Brukseli, przekaze mu: „sprawiedliwość jest ślepa na kolory polityczne”.

Reding ostrzegła też, że „pewne kraje członkowskie” mogą wykorzystać kryzys polityczny w Rumunii do zakwestionowania „wzajemnego uznawania rumuńskich wyroków sądowych”. Sprawa Rumunii, dodała, będzie obiektem debaty kolegium KE przy następną środę. Pytana, nie wykluczyła „możliwych konsekwencji” biezacego kryzysu politycznego dla raportu KE na temat postępach Rumunii w obszarze sprawiedliwości i wejście do Schengen. Rumunia obok Bułgarii oldschoolowa się o przyjęcie do strefy Schengen; decyzja oczekiwana jest jesienią, po albumów tematycznych raportu KE oraz typach w Holandii. Haga dotychczas rozszerzenie Schengen blokowała, wskazując m. in. na korupcję.

Tymczasem Ponta, która przybył w środę do Brukseli na spotkanie z liderami unijnych przedsiebiorstw, wynajął brukselską firmę public relations „G+” (tę samą, z której usług wykorzystuje m. in. Gazprom). Po wysłanym poprzez tę firmę w środę komunikacie prasowym rumuński premier zapewnił, że podczas spotkań „potwierdzi niezachwiane przywiązanie az do zasad demokracji i rządów prawa i nie pozostawi żadnych wątpliwości, co do przestrzegania rumuńskiej konstytucji i tych popularnych wartości”.

„Jak na mój gust po ostatnich dniach widzieliśmy zbyt wiele politycznego spinu, a za mało faktów, nie tylko w Rumunii, jednak również na starym kontynencie. Ostatecznie chodzi o umocnienie naszej demokracji, a nie jej osłabienie. Tak, zdarzenia szybko się toczą, by naprawić tenze kraj, może zbyt szybko jak w gust odmiennych. Mieszkańcy Rumunii zdecydują o przyszłości ich prezydenta w referendum 29 lipca” a mianowicie oświadczył Ponta.

W miniony piątek parlament Rumunii głosami koalicji rządowej opowiedział się za wszczęciem procedury impeachmentu wobec prezydenta Traina Basescu. Centroprawicowy szef państwa został zawieszony w obowiązkach w 30 dni. 29 lipca przeprowadzone zostanie referendum co do odsunięcia go od władzy.

We wtorek Trybunał Konstytucyjny Rumunii uprawomocnił tę decyzję, aprobując ustawę parlamentu, która przewiduje, że do pozbawienia prezydenta urzędu wystarczy poparcie wniosku na temat impeachment poprzez zwykłą większość uczestników referendum, a nie – jak dotychczas – przez większość uprawnionych az do głosowania. Sędziowie zastrzegli aczkolwiek, że zeby referendum zostało uznane zbyt ważne, frekwencja musi przekroczyć 50 proc.

Zaniepokojenie sytuacją w Rumunii wyraził też przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz. Schulz, należący az do tej samej bliskich politycznej jak Ponta, jak dotad wstrzymywał się z krytyką. A dzieki konferencji prasowej przy okazji szczytu UE 28 czerwca Schulz mówił, że ma zaufanie do „swojego przyjaciela” Ponty. Wówczas kryzys dopiero nabierał prędkości a mianowicie premier chciał uniemożliwić prezydentowi uczestnictwo przy szczycie UE, choć rumuński Trybunał Konstytucyjny orzekł, że prawo do reprezentowania kraju na tym spotkaniu ma również prezydent.

Przy środę w wywiadzie gwoli francuskiego dziennika „Le Monde” Schulz powiedział, że Podpowiedz Europejska (rządy państw członkowskich), jest „za cicha” w sprawie Rumunii. Natomiast drogą komunikatu prasowego powiedział też, że „gdyby w Rumunii doszło do złamania europejskich regul i standardów, to KE powinna podjąć bezzwłoczne działania”.

Schulz już w środę wieczorem spotyka się wraz z Pontą w Brukseli. Przy czwartek wedlug południu ukartowane jest zebranie rumuńskiego przedstawienie premierowe z przewodniczącym Komisji Europejskiej Jose Manuelem Barroso, wcześniej także z przewodniczącym Wskazówki Europejskiej Hermanem Van Rompuyem.

We wtorek KE wstrzymała się sposród oceną decyzji rumuńskiego Trybunału Konstytucyjnego, który uznał zbyt zgodne z prawem zawieszenie prezydenta panstwie. Ale rzeczniczka KE podkreśliła, że KE wciąż jest „zaniepokojona szybkością zmian w Rumunii”. „Mamy wątpliwości dotyczące niezależności Trybunału i systemu sądowniczego jak i równiez oczekujemy wyjaśnień (od przedstawienie premierowe Ponty)” a mianowicie powiedziała rzeczniczka Pia Ahrenkilde Hansen.

Wraz z Brukseli Inga Czerny (PAP)

(planujemy kontynuację tematu)

icz/ jo/ ro/

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy