Niespodziewana zmiana nastrojów

27 lipca, 2020
Category: gielda

Aczkolwiek zamiast pogłębienia zniżek doczekaliśmy się ich odrobienia. Lub oznacza to _ ułaskawienie _ przed dalszą falą spadkową? Za wcześnie na takie obserwacje, z pewnością jednak końcówkę sesji możemy uznać za optymistyczną.

Cały niemal dzień WIG20 spędził w okolicach 2380 pkt – faktycznie nisko indeks nie przebywał od dwadziescia lipca. Ponieważ nastroje w rynkach europejskich nie były dobre, natomiast o końcówce miały przesądzić popołudniowe dane z USA, można było spodziewać się pogłębienia spadków. Tak się jednak nie zaakceptowac stało. Od czasu 15. 00 WIG20 ruszył zdecydowanie przy górę, zyskując 35 pkt do końcowego fixingu. Pokrewny zryw obserwowaliśmy na odmiennych parkietach europejskich.

Ponieważ o tej godzinie publikowano rejestr cen domów dla dwadziescia największych amerykańskich miast, ciezko nie skojarzyć tych wydarzeń. Indeks S&P/CaseShiller wzrósł niespodzianie o czterech, 2 proc. r/r, a oczekiwano postepu o 3, 6 proc. Podstawy az do optymizmu inwestorów wydają się jednak wątłe. Dane, opierajac sie na których opracowano indeks, obejmują okres od czasu kwietnia sluzace do czerwca, zas więc także dwa minione miesiące obowiązywania ulg podatkowych (8000 tys. USD dla osób kupujących pierwszy dom. Tak się składa, że owe 12 tys. USD to akurat 4 proc. od przeciętnej wartości mieszkaniu w AMERYCE, wynoszącej 200 tys. USD).

A nastepne dane ze Stanów miały już zlozony charakter a mianowicie indeks ISM dla regionu Chicago spadł mocniej niż tego oczekiwano, natomiast rejestr nastrojów konsumentów wzrósł silniej niż prognozowano. To zapewniło udany finisz notowań a mianowicie na końcowym fixingu WIG20 wzrósł na temat kolejnych kolejny pkt, zaś począwszy od czasu 15. 00 obserwowaliśmy także wyraźnie wzmożone obroty. Ponieważ w tym samym czasie S&P obronił nastepny raz pomoc na poziomie 1040 pkt, część inwestorów mogła uznać, że tak długa obrona (trwa szóstą sesję) rokuje porzadnie na przyszłość. Co prawda, to trochę zbyt słaby argument, żeby sposród zapałem dokonywać zakupów długoterminowych, ale bez wątpienia nadzieje na zatrzymanie spadków przedłużyły się na kolejny dzień. Ponieważ zbliżamy się do piątkowej albumów tematycznych danych z amerykańskiego sektora zatrudnienia, możemy założyć, że co najmniej do ostatniego dnia tygodnia miecz Damoklesa na rynki nie spadnie, a piątkowa publikacja Departamentu Pracy (i poniekąd jutrzejsza ADP) mogą przesądzić o losach sektorze.

U nas filarem zwyżek dość nieoczekiwanie stały się PGNiG oraz PKN, mimo albumów tematycznych rozczarowujących raportów kwartalnych. Jednak przed sesją część analityków radziła, zeby wykorzystać rozczarowanie wynikami i ewentualne spadki, do zakupów akcji. Największe banki a mianowicie PKO BP (wzrost na temat 0, 1-wsza proc. ) i Pekao (spadek o 0, jedenastu proc. ) radziły sobie słabiej niż BRE badz BZ WBK, choć wraz z słów premiera wynika, że jakieś obciążenie podatkowe wydaje sie wobec banków planowane, natomiast skoro faktycznie, to musi dotknąć kazdego równo. Szczegóły nie są znane.

ó odzyskało 0, 4 proc. wobec dolara, dzięki czemu dolar spadł także jak i równiez u nas na temat 0, trzech proc. (do 3, 139 PLN), ó nie zmieniło ceny. Frank natomiast utrzymuje się niezmiennie wysoko, dziś testował trzy, 10 ZL po przy jednym spotkaniu pierwszy od prawie dwóch miesięcy.
Ropa podrożała o 0, 1 proc., a miedź spadła na temat 1, 1 proc., jednak w obu przypadkach start notowań był gorszy. Złoto zyskało 0, 6 proc. do 1246 USD za uncję, co daje najwyższy poziom od czasu dwóch miesięcy.

  • Notowania spółek na GPW
  • Indeksy GPW w
  • Indeksy giełd na świecie
  • Notowania GPW wyjawszy opóźnień wylacznie w serwisie Mystock. pl