Śląskie: Sąd orzekł, że salowe wraz z Dąbrowy Górniczej są zatrudnione

Śląskie: Sąd orzekł, że salowe wraz z Dąbrowy Górniczej są zatrudnione
27 lipca, 2020
Category: inne

*Salowe z Dąbrowy Górniczej, które we wrześniu straciły pracę, wówczas gdy nie zgodziły się na nowe wzory zatrudnienia na zmianie firmy sprzątającej przy ich szpitalu, powinny wciaz pracować. W środę dąbrowski sąd pracy orzekł, że salowe łączy stosunek roboty z swiezym pracodawcą. *

Jakim sposobem poinformował PAP prezes dąbrowskiego sądu sędzia Mariusz Nawaro, sąd uznał, że salowe pozostają z pozwaną Spółdzielnią Inwalidów Naprzód z Krakowa w stosunku pracy na podstawie dokumenty urzedowe o pracę – z powodu przejęcia zakładu pracy.

Przewodnicząca Solidarności wraz z Szpitala Profesjonalnego w Dąbrowie Górniczej Elżbieta Żuchowicz oceniła w środę, że sąd przyznał rację protestującym.

„Uzyskałyśmy wszystko, o co od początku walczyłyśmy. Twierdziłyśmy, że firma Naprzód, która wygrała przetarg na sprzątanie dąbrowskiego szpitala, powinna przejąć salowe od przedsiebiorstwa Aspen sposród zachowaniem katalogów dotychczasowych uprawnień, czyli podpisać z nimi umowy o pracę terminowo nieokreślony i zapewnić minimalne ustawowe wynagrodzenia” – zaznaczyła Żuchowicz.

Salowe od 2004 r. pracowały w spólce Aspen, która wygrała wówczas przetarg dzieki sprzątanie dąbrowskiego szpitala i przejęła zatrudnione w nim wcześniej salowe. Podpisano porozumienie gwarantujące im pracę i płace. Przed kilkoma miesiącami nowy przetarg wygrała Spółdzielnia Inwalidów Naprzód.

Wedlug wygranym przetargu krakowska spółdzielnia odmówiła przyjęcia salowych w dotychczasowych zasadach, proponując m. in. dwuletnie umowy na temat pracę zamiast bezterminowych. Salowe nie zgodziły się dzieki zaproponowane nowe zasady, oczekując umów na temat pracę we wlasciwym czasie nieokreślony jak i równiez minimalnego ustawowego wynagrodzenia.

Na początku września, gdy salowe przyszły az do pracy, Spółdzielnia Naprzód odmówiła ich przyjęcia, argumentując, że pracownice przy określonym okresie nie przyjęły ich propozycje. Salowe złożyły wówczas przy sądzie roboty pozwy, domagając się, aby sąd ustalił, czy Spółdzielnia Inwalidów Naprzód z Krakowa jest pierwotnego nowym pracodawcą.

Jednocześnie szóstej września salowe rozpoczęły protest w dąbrowskim magistracie – podjęły rotacyjną okupację jego siedziby, twierdząc, że odpowiedzialność za obecną sytuację maleje także dzieki władze miasta, które przy 2004 r. – przekazując sprzątanie Szpitala Specjalistycznego firmie zewnętrznej – zapewniały, że salowym „włos z głowy nie spadnie”.

Przez nieopodal dwa miesiące w urzędzie stale przebywało co najmniej po kilka osób z 37-osobowej grupy. Salowe zawiesiły sprzeciw 5 listopada. Uznały, że dalsza okupacja nie miała sensu wraz z względu w postawę urzędujących władz metropolie.

Magistrat protestujące opuściły po spotkaniu wraz z kandydatem NA na prezydenta Dąbrowy Górniczej Krzysztofem Stachowiczem, który walczy w wyborach m. in. z biezacym lewicowym prezydentem Zbigniewem Podrazą. Stachowicz deklaruje, że w razie wygranej w wyborach zamierza przywrócić salowe do robocie.

Opublikowany w środę osad dąbrowskiego sądu pracy wydaje sie byc nieprawomocny. Reprezentanci Spółdzielni Naprzód mają tydzień na mozliwe złożenie apelacji.

Mateusz Babak (PAP)

mtb/ itm/

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy