Śląsk: Strajk okupacyjny po szpitalu wojewódzkim w Jastrzębiu

27 lipca, 2020
Category: inne

W Wojewódzkim Placówce medycznej Specjalistycznym nr 2 w Jastrzębiu Zdroju rozpoczął się we wtorek strajk okupacyjny – poinformowali związkowcy. Sprzeciw rozpoczęły wszystkie grupy zawodowe poza lekarzami, którzy w ostatnim czasie wywalczyli podwyżki. Pozostali personel czują się dyskryminowani za posrednictwem dyrekcję.

Protest zorganizowało sześć oddzialów związkowych, zrzeszających m. in. pielęgniarki, położne, salowe, techników, laborantów. To ich odpowiedź na podpisane przed ponad tygodniem uklad płacowe, jakie dyrekcja zawarła tylko z lekarzami.

Zgodnie z porozumieniem, 150 lekarzy szpitala otrzyma podwyżki po 700 zł brutto. Na tenze cel dyrektor przeznaczył 96 tys. zł. Zdaniem struktury związkowych, które przekształciły się w Komitet Protestacyjno-Strajkowy, uznanie podwyżek tylko lekarzom to dyskryminacja około tysiąca pozostałych pracowników placówki.

Tydzień wstecz związkowcy przeprowadzili dwugodzinny strajk ostrzegawczy. Po poniedziałek rano w placówce medycznej odbyła się masówka i rozmowy szefowi z przedstawicielami organizacji związkowych. W pierwotnego trakcie dyrektor zaproponował stu tys. zł na podwyżki dla pozostałych pracowników szpitala, jednak związki odrzuciły tę propozycję.

„Ta kwota oznaczałaby, że każdy z około tysiąca pracowników dostanie podwyżki wynoszące około 90 zł brutto w osobę. Zarzad przeznaczałaby miesięcznie tyle samo na podwyżki dla 150 lekarzy, jakie mozliwosci dla tysiąca pozostałych pracowników” – powiedziała PAP szef Biura Terenowego NSZZ „S” w Jastrzębiu Zdroju Danuta Jemioło.

„Rozumiemy, że zarobki powinny być stopniowane, jednak nie można w tenze sposób ludzi traktować. Mówienie, że szpital może funkcjonować z samymi lekarzami, bez pozostałego personelu, jest nieprawdą” – podkreśliła Jamioło.

Rozpoczynający się sprzeciw ma formę strajku okupacyjnego, a oddziały szpitalne działają jak na ostrym dyżurze. Pracownicy szpitala zapowiadają, że nie odejdą od łóżek pacjentów. Część personelu rozpoczyna również strajk głodowy. Związkowcy chcą nadal prowadzić negocjacje z dyrekcją; mają się spotkać jeszcze we wtorek rano.

Wszelkie organizacje związkowe szpitala, z wyjątkiem związku lekarzy, domagają się też odwołania dyrektora szpitala. Jakim sposobem mówią związkowcy, czarę goryczy przelewa argument, że Podpowiedz Społeczna placówki podczas majowego posiedzenia wnioskowała do zarządu województwa na temat przyznanie dyrektorowi 200 proc. premii jak i równiez – według pracowników – tę premię dyrektor otrzymał z naszego funduszu płac. (PAP)

kon/ mag/