Eksperci komentują projekt «małego ZUS-u»  Dla firm

Może pomóc drobnym przedsiębiorcom z małych okolicy, zachęcić do wyjścia z szarej strefy i przechodzenia na samozatrudnienie. Obejmie jednak tylko nielicznych - tak eksperci komentują projekt "małego ZUS-u" dla drobnych firm, który przyjął rząd.

Doradca podatkowy Marek Kolibski ocenił, że ustalenie ilości przychodów uprawniającej do skorzystania z preferencji na poziomie 5250 zł nie usuwa kluczowego mankamentu zmian - to znaczy, że obejmie ona nieliczną grupę przedsiębiorców o najniższych dochodach.

- To świetny pomysł i niesłychanie dobry kierunek, ale poparcie jest bardzo wąskie a mianowicie powiedział. Zaznaczył, że przedsiębiorstwa w działalności charakteryzującej się bardzo małą rentownością np. w handlu muszą posiadać o wiele wyższe zarobki od wskazanych w projekcie, aby osiągnąć odpowiedni dochód. Dla takich osób pomoc byłoby najbardziej przydatne.

Zmiany w składkach na ZUS. Mali zapłacą mniej

- Obawiam się, że tacy przedsiębiorcy najlepszej zasmakują tej pomocy i zaraz ją stracą, bowiem próg przychodów jest niesłychanie niski - powiedział.

- Jeżeli po podsumowaniu działania preferencji okaże się, hdy mało podmiotów z niej skorzystało - co wydaje się być prawdopodobne - i ZUS niewiele traci, to nastanie rewizja tego modelu, który sam w sobie wydaje się słuszny, i kwota przychodu zostanie podwyższona. Należy posiadać taką nadzieję. Myślę, iż mogłaby zostać podniesiona nawet dwukrotnie - powiedział Kolibski.

Zwrócił uwagę, iż projekt przewiduje skomplikowany środek obliczenia wysokości składki, który nie dla każdego może być zrozumiały. - Cała nadzieja w ZUS-ie, hdy na swojej stronie internetowej pokaże, jak należy liczyć niższą składkę. ZUS będzie musiał przeprowadzić naukę wyliczania współczynnika - powiedział.

Pomoc dla przedsiębiorców z małych miejscowości

Zdaniem Jeremiego Mordasewicza z Konfederacji Lewiatan zmiana może przynieść zaleta osobom prowadzącym własną aktywność gospodarczą, samozatrudnionym - z wyjątkiem działalności produkcyjnej i handlowej. Zaznaczył, że by uzyskać dochód w gospodarki rzędu 2 tys. zł, trzeba mieć przychód po wysokości ok. 20 tys. zł. To oznacza, iż osoby prowadzące działalność handlową nie skorzystają z dobrodziejstw nowych regulacji.

Dodał, że Konfederacja Lewiatan poparła przygotowane przez rząd rozwiązanie, choć proponowała, aby w projekcie operować kategorią "dochodu", a nie przychodu. - Dla osoby pracującej odrzucić liczy się przychód, jedynie dochód. To kategoria określająca zdolność płacenia składek i podatków - powiedział ekspert.

Przedsiębiorcy sięgną głębiej do kieszeni. Od momentu stycznia czeka ich podwyżka składek

Przyznał, że przy niektórych przypadkach, np. kierowania działalności opodatkowanej podatkiem od przychodów ewidencjonowanych (tzw. ryczałt) określenie dochodu może stać się jednak trudne. Tymczasem wielu graczy kierujących drobną działalność gospodarczą właśnie taką formę opodatkowania wybiera. Niemniej, jak zaznaczył Mordasewicz, operowanie kategorią "dochodu" pozwoliłoby objąć nowym rozwiązaniem szerszą grupę przedsiębiorców.

Mordasewicz zwrócił uwagę, że "mały ZUS" jest zaadresowany do odwiedzenia osób samozatrudnionych, które pozostają w małych miejscowościach, przy regionach słabych gospodarczo, które nie mogąc znaleźć rzetelnej pracy na etacie podejmują własną działalność. Zaznaczył, iż w dużych miejscowościach sklepy, którzy nie potrafią uzyskać z działalności większych przychodów, niż wskazano w projekcie, mogą szukać pracy w etacie. Większe miasta dają bowiem więcej miejsc pracy.

Według Mordasewicza korzystać z "małego ZUS-u" mogą więc samozatrudnieni, którzy odrzucić migrują do większych centrów, którzy jednocześnie w rejonie nie mają pracodawców, obok których mogliby znaleźć wynajęcie. Zmiana może być także adresowana do tych osób, które ze względu na obowiązki rodzinne nie mogą pracować dzięki etacie, ale mogą symbolizować usługi nieregularnie, czy z nietypowych godzinach. - Wybór ma więc bardzo wąski zakres - ocenił profesjonalista.

Zachęta do samozatrudnienia

Ekonomista ING Banku Śląskiego Karol Pogorzelski uważa, iż zmiana będzie korzystna dla osób prowadzących drobną aktywność gospodarczą, dorabiających i zarabiających naprawdę bardzo mało, np. kilkaset złotych. - O ile takie osoby musiały opłacać minimalne składki, czyli ok. 1200 zł, to byłoby to dla nich zbytnio dużo. W tym relacji zmiana ta pomoże poniektórym osobom - powiedział. Wedle niego tym samym świeże rozwiązanie może zachęcić cząstka osób do przejścia z szarej strefy do legalnej działalności.

- Można to jednak zrobić sprawiedliwiej i lepiej - ocenił Pogorzelski. Jego zdaniem idealny byłby jeden system dla wszystkich, w którym osoby prowadzące własną działalność płaciłyby składki w taki sam strategia jak pozostali - zdefiniowany procent ich dochodów. Podług niego zmiana taka jest jednak trudna do wykonania, bowiem cała rzesza samozatrudnionych korzysta na obecnych rozwiązaniach.

- W skali makroekonomicznej zmiana nie zostanie miała dużego wpływu w finanse publiczne. Koszty rzędu kilkuset milionów złotych nie pogorszą sytuacji fiskalnej kraju - powiedział Pogorzelski.

Niemniej - w jego mniemaniu a mianowicie propozycja "małego ZUS-u" segmentuje rynek pracy. Wyjaśnił, iż chodzi o to, że w momencie zatrudnienia osób do wykonywania niektórych usług np. sprzątania, warunki zatrudnienia w umowę o pracę istnieją dużo gorsze niż w przypadku umowy z osobowością samozatrudnioną, korzystającą z "małego ZUS-u". W niniejszym drugim sytuacji, mimo takiego samego wynagrodzenia, koszty pracodawcy są sporo niższe, istotnie mniejsze będą też składki otrzymywane za pośrednictwem państwo.

Rząd szykuje rewolucję dla małych firm. "To jest nasz flagowy projekt"

- 1 słowem skłania to do odwiedzenia arbitrażu regulacyjnego polegającego w tym, że pewne kształty umów dotyczące takich samych usług są preferowane podatkowo względem innych. Efekt wydaje się być taki, że traci na tym państwo (... ), ludzie pracujące na umowę na temat pracę zachęcane są do odwiedzenia przejścia na samozatrudnienie a mianowicie uważa ekonomista.

Wyjście z szarej strefy

Katarzyna Włodarczyk Niemyjska, ekspertka Zależności Przedsiębiorców i Pracodawców oceniła, ze tzw. mały ZUS może zachęcić do rozwiązania z szarej strefy oraz zwiększenia aktywności zawodowej.

- Ludzie zakładający jednoosobową działalność gospodarczą, bardzo silnie patrzą i liczą, które to mają koszty każdego miesiąca. Obecne obciążenia ZUS gwoli takiego fryzjera czy hydraulika stanowią dla nich ogromny koszt. Kiedy całą prace wykonuje się własnymi rękoma, czasami trudno jest wygenerować taką kwotę. Obniżenie składki ZUS na pewno odbędzie się z korzyścią dla takich mikro firm. Dobrze powinno się to również odbić na gospodarce - powiedziała ekspertka.

- Jako ZPP bardzo popieraliśmy ten projekt, choć kwestia tzw. małego ZUS-u na rzecz małych firm wracała obecnie wielokrotnie. Nowe rozwiązania pozostaną dotyczyć głównie jednoosobowych działalności gospodarczych, których zarobek nastawiony jest bardziej na wytwarzanie dochodów na życie, zaś nie osiąganie dużych zysków. Liczymy, że z oryginalnych rozwiązań skorzystać będzie mogło nawet ok. 200 tys. mikro i małych biznesmenów - oceniła.

Co w projekcie?

Rząd przyjął we wtorek plan tzw. małego ZUS-u dla drobnych firm, który zmniejsza ich składki na ubezpieczenie społeczne z obecnych przeszło 1, 2 tys. zł do niespełna 660 zł, w przypadku najdrobniejszych biznesów. Z nowych rozwiązań ma skorzystać ok. 200 tys. firm - w pierwszym roku w ich kieszeniach ma zostać ok. 1-wszą, 5 mld zł.

Tzw. mały ZUS posiada zacząć obowiązywać od nowego roku, czyli od 1 stycznia 2019 roku i tyczyć się będzie tych osób kierujących jednoosobową działalność gospodarczą, jakich przychody w 2018 r. nie przekroczą średniomiesięcznie 5250 zł.

Obecnie sklepy, niezależnie od wielkości przychodu, płacą taką samą składkę ZUS. Po zmianie regulacji osoby prowadzące jednoosobową aktywność gospodarczą, których przeciętne miesięczne przychody nie przekraczają dwa, 5-krotności minimalnego wynagrodzenia, przy tym roku to 5250 zł, będą mogły płacić obniżone, proporcjonalne do przychodu składki na ubezpieczenie społeczne.



Aktualności

google Street View nie w Indiach  Tech

Google Street View nie w Indiach Tech

Roboty bojowe mogą zdestabilizować glob. Kolejne ostrzeżenie Jeff Bezos chce oferować cywilne loty w kosmos. Poznaliśmy ceny Wyciek danych z aplikacji sportowej. Tysiące poszkodowanych Bank stworzył klona. Doradza klientom Stworzono najpotężniejszy…...

google IO 2018 - co zmieni się w Androidzie

Google IO 2018 - co zmieni się w Androidzie

Google zaprezentował nową wersję Androida. System coraz śmielej wykorzystuje sztuczną inteligencję. Dzięki wstecz smartfony mają być mądrzejsze i ułatwić życie. Bowiem przecież nikt nie pozna cię lepiej niż twój telefon.…...

gmail - kropka w adresach nie ma znaczenia

Gmail - kropka w adresach nie ma znaczenia

Mój prywatny adres mailowy to moje imię i domena gmail. com. Zwykle wygląda faktycznie: kif. [email protected] com. Jeśli podam ci jednak link [email protected] com, to nie martw się – jak…...

giełda w USA przypomina 1987 rok. Analiza czarnego poniedziałku

Giełda w USA przypomina 1987 rok. Analiza czarnego poniedziałku

W poniedziałek 19 października 1987 r. analitycy giełdowi przecierali oczy ze zdumienia. Parkiety na całkowitym świecie traciły po 20-50 proc., a przez publiczne rynki przetoczył się 1 z największych krachów według…...

gdzie oglądać igrzyska olimpijskie w Pjongczangu?

Gdzie oglądać igrzyska olimpijskie w Pjongczangu?

Odbywające się w tym r. w Pjongczangu zimowe igrzyska olimpijskie śledzić będzie możemy antenach Telewizji Polskiej i w kanałach Eurosportu, a także w internecie. Najwięcej współzawodnictw obejrzeć będą mogli widzowie Eurosportu…...

gazprom rozbuduje Nord Stream 2  Surowce

Gazprom rozbuduje Nord Stream 2 Surowce

Podczas Wschodniego Forum Ekonomicznego we Władywostoku podpisano porozumienie w kwestii budowy gazociągu Nord Stream 2. Dokument podpisali pełnomocnicy Gazpromu i zachodnich przedsiębiorstw, m. in. Shella, OMV, E. ON. Wcześniej, jeszcze nieoficjalnie, o podpisaniu…...