Dlaczego brokerzy Forex nie akceptują klientów z USA?

Author:
17 lutego 2021
Category: Jeśli Jesteś

Powszechnie wiadomo, że handel na rynku Forex odbywa się 24 godziny na dobę, 5 dni w tygodniu. Dzieje się tak, ponieważ na całym świecie istnieje wiele centrów, w których odbywa się handel walutami. Jednak, mimo że sesja nowojorska ma zwykle największy wpływ na wahania kursów walut, liczba handlowców detalicznych z siedzibą w USA jest raczej niewielka.

Jeśli jesteś z USA, możesz być zaskoczony liczbą brokerów, którzy oferują usługi na całym świecie, ale nadal nie są obecni w Stanach. Chociaż Stany Zjednoczone są głównym rynkiem dla różnych towarów i usług, z jakiegoś powodu handel walutami dla inwestorów indywidualnych nie jest tak powszechny.

Mieszkańcy USA mogą handlować na rynku Forex

Zanim przejdziemy dalej, konieczne jest stwierdzenie, że handel na rynku Forex w USA nie jest zabroniony. Inwestor z USA może handlować walutami online tak łatwo, jak osoba mieszkająca w Europie czy Australii. Jednak główna różnica polega na różnorodności brokerów, z których może wybierać przedsiębiorca.

Istnieje kilka powodów, dla których liczba brokerów walutowych jest bardzo niska, przyjrzyjmy się każdemu z nich poniżej.

Licencje i przepisyJeśli chodzi o brokerów działających w Europie, otoczenie regulacyjne jest raczej proste. Gdy broker uzyska licencję od jednego z europejskich organów regulacyjnych, może z łatwością akceptować handlowców ze wszystkich krajów UE. Innymi słowy, broker podlegający regulacjom brytyjskiego Urzędu Nadzoru Finansowego może akceptować handlowców z Niemiec, Holandii, Bułgarii i innych państw członkowskich UE.

Jednak jeśli chodzi o USA, europejskie licencje po prostu nie działają. Broker, który chce mieć na pokładzie handlowców z USA, musi być regulowany przez NFA, National Futures Association. W tym momencie możesz zapytać, są brokerzy, którzy mają wiele licencji, takich jak CySEC, FCA, ASIC i więcej, dlaczego nie mieliby dostać innego, aby świadczyć usługi w USA? Powód jest dość prosty – wymogi kapitałowe. Podczas gdy broker musi mieć około 100 000 – 500 000 USD zablokowanego kapitału, aby uzyskać jedną z europejskich licencji, NFA potrzebuje dość ogromnego kapitału, aby móc działać w Stanach Zjednoczonych – 20 milionów dolarów.

Kwota ta odpowiada jedynie wpłacie, którą musi wpłacić broker i nie obejmuje żadnych opłat prawnych związanych z uzyskaniem licencji, zatrudnieniem prawników, którzy mają zostać wpisani do rejestru oraz osób zarządzających. Innymi słowy, rynek amerykański jest rynkiem drogim w działaniu.

Chociaż niektórzy brokerzy zarabiają wystarczająco dużo, by sobie na to pozwolić, 20 milionów dolarów to dość duża suma, którą można przeznaczyć tylko na licencję. Średnio piętnasty co do wielkości broker na świecie ledwo zarabiałby 10 mln USD zysku rocznie, stąd przeznaczenie 2-letniego zysku na przywilej pracy w jednym kraju to niezwykle poważna inwestycja.

Sytuacja z wymogami kapitałowymi była zupełnie inna w 2008 r. I wtedy było wielu brokerów, którzy akceptowali klientów z USA. Jednak obecnie liczba przyjaznych dla USA brokerów jest mniejsza niż pięciu.

RentownośćTeraz możesz się zastanawiać, jeśli w USA jest tylko kilku brokerów, dlaczego więcej brokerów nie próbuje penetrować rynku? W Stanach Zjednoczonych mieszka ponad 300 milionów ludzi i trudno uwierzyć, że nie ma już brokerów, którzy mogliby sobie pozwolić na licencję NFA. Cóż, prawda jest taka, że ​​chociaż więcej brokerów może zdeponować 20 milionów, aby działać, nie każdemu brokerowi będzie to opłacalne.

Jak wiesz, brokerzy walutowi zarabiają na wolumenie transakcji, stąd im wyższy wolumen tradera, tym większy zysk zarabia broker. Jednak w przeciwieństwie do krajów europejskich, w których trader ma dostęp do dźwigni 500: 1, w Stanach Zjednoczonych możliwe jest tylko zapewnienie dźwigni 50: 1 na głównych firmach i 20: 1 na nieletnich. Oznacza to, że broker może spodziewać się około 10 razy mniejszego zysku w USA niż w Europie, pod warunkiem, że ma taką samą liczbę traderów z taką samą kwotą depozytów w obu regionach.

Co więcej, nie trzeba dodawać, że płace w USA są dość wysokie, więc cały proces finansowania operacji w USA wcale nie jest tani.

Postawa regulatoraChociaż niektórym brokerom jest już dość trudno rozpocząć legalną działalność w USA, a następnie osiągnąć zyski, historycznie władze USA również były postrzegane jako przeszkoda.

Wielu brokerów zostało srogo ukaranych przez NFA za nadużycia. Chociaż wpływ przyczyn nałożenia grzywien może być dość nieistotny, kary są zwykle wysokie: wahają się od 200 000 do 2 milionów dolarów.

Innymi słowy, broker może ciężko pracować przez rok, a do końca roku jego zyski (lub nawet więcej) może po prostu odebrać regulatorowi w wyniku określonego uchybienia.

Pośrednia konkurencjaAmerykańscy traderzy byli również znacznie bardziej skłonni do handlu akcjami, dlatego często decydują się na zakup akcji zamiast walut. W większości przypadków handel akcjami jest w rzeczywistości droższy dla handlowców (lub bardziej opłacalny dla brokerów) niż Forex. Właśnie dlatego brokerzy z siedzibą w USA muszą nie tylko konkurować ze sobą, ale także po to, aby zdobyć kawałek tortu maklerów giełdowych, zwiększając świadomość na temat handlu walutami online.

Wniosek

Ograniczona liczba brokerów walutowych w USA jest z pewnością spowodowana silnie regulowanym środowiskiem, które wymaga od brokerów deponowania znacznych ilości środków, a jednocześnie zmniejsza rentowność brokerów poprzez ograniczenie dźwigni finansowej.

Powoduje to również, że kilku nieregulowanych brokerów oferuje swoje usługi w USA, ponieważ mogą lepiej zaspokajać potrzeby handlowców, a ich koszty prawne i operacyjne są minimalne. Jednak nieuregulowani brokerzy, którzy akceptują amerykańskich inwestorów, nigdy nie powinni być twoim wyborem.

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy